Wybór pism

Feuerbach Ludwik
[strony podług: Wyd. PWN, Warszawa, 1988.]

„Czy ten, kto swoje wady i braki wciąż ogląda w lustrze, jest mniej próżny i zapatrzony w siebie niż ten, kto myśli tylko o swoich cnotach i piękności?”

[Tom I, s. 23]

„Bóg jest tylko peryferyjnym punktem w […] religii, punktem centralnym są same indywidua. Indywidua uznają Boga nad sobą tylko po to, aby w nim zyskać nieskończoną przestrzeń, w której ich ograniczona, jednostkowa żałosna indywidualność mogłaby nie krępując i nie uszczuplając siebie wzajemnie […] do woli rozciągać się i rozszerzać aż po samą wieczność […] Bóg to nic innego jak atmosfera, w której indywidua, na kształt ulotnych, unoszących się z Ziemi gazów mogą wydzielać się i rozprzestrzeniać”

[Tom I, s. 23]

„Twarda jest tylko skorupa śmierci, jej jądro jest słodkie. Śmierć zmysłowa bowiem jest poniekąd tylko tonem, z pomocą którego rzecz temporalna uzewnętrznia i zwiastuje swoją śmierć bezczasową; tylko światłem, które świeci w ciemnościach i pozwala ujrzeć ukrytą i tajemną śmierć […] Dlatego życzyć sobie jeszcze czegoś po śmierci, jeszcze za czymś tęsknić, byłoby bezgranicznym błędem, gdyż sama śmierć pochodzi z wewnętrznej tęsknoty […] Umierasz właśnie dlatego, że przed śmiercią masz przed sobą to wszystko, co roisz sobie osiągnąć dopiero po śmierci; śmierć nie pochodzi z braku i ubóstwa, ale z obfitości i przesycenia. Ciężar nieskończonego istnienia, pełnia boskiego bytu rozbije obudowę twego własnego bytu, która go w sobie obejmuje. Przed śmiercią i ponad nią spoczywa wieczność”

[Tom I, s. 25]

„Najwyższe, co możesz osiągnąć […] i możesz doprowadzić do ostatecznych i najskrajniejszych granic, to oglądanie Boga i zatopienie się w Bogu”

[Tom I, s. 26]

„miłość […] jest […] samowiedzą, błogosławioną rozkoszą, najwyższym rodzajem odczuwania siebie”

[Tom I, s. 34]

„ten doznał wszystkiego, kto doznał miłości […] wie wszystko ten, kto poznał miłość; poznaj ją, a poznasz Boga i wszystko”

[Tom I, s. 37]

„tylko przez skupienie całego mojego bytu w soczewce chwili powstaje we mnie ogień doznania”

[Tom I, s. 66]

„O, śmierci! […] Jesteś gwiazdą wieczorną przyrody i gwiazdą zaranną ducha, a zmysłowi głupcy biorą jedną gwiazdę za dwie różne gwiazdy. Mędrcowi z krainy marzeń oświetlasz drogę do miejsca narodzin prawdziwego zbawiciela ducha. Głupcy roją sobie, że dopiero po śmierci i dzięki niej dojdą do ducha, że życie duchowe powstaje dopiero po śmierci, jak gdyby zmysłowa negacja mogła prowadzić do ducha, jak gdyby zmysłowa negacja mogła być podstawą czyli warunkiem ducha. Nie widząc, że śmierć zakłada już rzeczywiste istnienie ducha, że ona tylko idzie śladem ducha i jako koniec zmysłowy jest tylko przejawem duchowego i istotnego końca. Gwiazda zaranna nie przynosi poranka, sama jest tylko przejawem poranka”

[Tom I, s. 146]

„Miłość jest zmysłem pozwalającym odczuwać nieskończoność, nie jest doznawaniem czegoś określonego i ograniczonego […] miłość jest doznaniem istoty”

[Tom I, s. 185]

„Bądź czymś, a będziesz wszystkim”

[Tom I, s. 195]

„Głupcy mówią, że życie jest pustym dźwiękiem, przemija jak tchnienie, ulatuje jak wiatr. Ale życie to muzyka, każda chwila to melodia lub pełny, bogaty duchem, nasycony duszą ton”

[Tom I, s. 195]

„Bóg jest życiem, miłością, świadomością, duchem, przyrodą, czasem, przestrzenią – wszystkim, tak w jego jedności jak i rozróżnieniu. Jako miłujący jesteś w miłości samego Boga, jako świadomy w świadomości Boga, jako myślący w duchu Boga, jako żyjący w samym nieskończonym życiu, w czasie, jesteś ponad wszelkim czasem, w przestrzeni poza przestrzenią. Bóg jest nieśmiertelny, w tym zaś, co nieśmiertelne, jest tylko to, co nieśmiertelne. Jesteś w Bogu, a więc sam jesteś nieśmiertelny”

[Tom I, s. 198]

„Miłość […] kocha w człowieku człowieka i przykuwa człowieka do człowieka. Dla miłości niebem jest to, co ziemskie, a najwyższą błogością ta, którą w sobie samej znajduje. Miłość wynosi to, co skończone, ku nieskończoności”

[Tom I, s. 238]

„To, co jest uszczęśliwione w sobie, nie chce wychodzić poza siebie, nie zna niczego wyższego niż ono samo, pojmuje siebie jako to, co boskie i faktycznie jest boskie”

[Tom I, s. 318]

„Nie stanowi tajemnicy dla rozumu to, ku czemu otwarte jest serce”

[Tom II, s. 28]

Jesteś tam tylko, gdzie jest twoje serce”

[Tom II, s. 51]

„Tylko w miłości realny i prawdziwy jest Bóg”

[Tom II, s. 64]

„tylko namiętność jest prawdziwą oznaką istnienia”

[Tom II, s. 64]

„Nie chciej być filozofem w odróżnieniu od człowieka; bądź jedynie myślącym człowiekiem – myśl nie jako myśliciel […] Myśl w bycie, w świecie, jako jego część, nie zaś w próżni abstrakcji, jako pojedyncza monada, jako absolutny monarcha, jako obojętny, pozaświatowy Bóg – wówczas możesz liczyć na to, że twoje myśli stanowić będą jedność myślenia i bytu”

[Tom II, s. 83]

„Człowiek w sobie jest człowiekiem […] człowiek wespół z człowiekiem […] jest Bogiem

[Tom II, s. 88]

„kto przyjmuje ciało i krew, ten bierze również na siebie grzechy, gdyż grzechy pochodzą tylko z ciała i krwi”

[Tom II, s. 136]

„Co mnie obchodzi ujadanie gazet, jeżeli czytam swoje imię wpisane do księgi nieśmiertelności? […] Cóż plama gnoju ulicznego na nogach, jeżeli moja głowa świeci na niebie jako gwiazda pierwszej wielkości? Cóż cień za moimi plecami, jeżeli mam światło przed oczami? Jeżeli istota jest za mną, czym może być przeciw mnie nieistota?”

[Tom II, s. 137]

„Bóg jest czystą tablicą, na której nie ma nic oprócz tego, co ty sam na niej napisałeś”

[Tom II, s. 157]

„Kto nie ma uczucia dla siebie, nie ma go i dla innych”

[Tom II, s. 311]

„to, co ma pozór miłości, a nie ma jej istoty, powoduje skutki bardziej zgubne niż jawna nienawiść”

[Tom II, s. 312]

„Człowiek jest tym, czym się żywi”

[Tom II, s. 422]