Narcyz i Złotousty

Hesse Hermann
[strony podług: Wyd. MOST, Warszawa, 1991.]

„płatek kwiatu lub mały robaczek na drodze więcej mówi i zawiera niż wszystkie księgi”

[s. 57]

„Idę do niej, ale nie idę dla niej. Idę, bo muszę, bo mnie coś woła”

[s. 70]

„kochać kobietę […] spowić ją zupełnie sobą, czuć się przez nią zupełnie spowitym […] jest to droga do życia i droga do sensu życia”

[s. 70]

„miłość nie wie, co to wstyd”

[s. 94]

„ból i rozkosz mogą być do siebie podobne jak rodzeństwo”

[s. 111]

„każda kobieta posiada […] swoją tajemnicę, której odkrycie czyni szczęśliwym”

[s. 141]

„żałośnie i trwożliwie niesie wszelka żywa istota swoją odrobinę ciepłej krwi przez lód wszechświata”

[s. 160]

„Zawsze czciłem Stwórcę jako doskonałego, ale stworzenia nigdy”

[s. 219]

„zmysłowość może też być uduchowiona. Powstaje z tego sztuka”

[s. 252]